Kiedys niedocenialam dobrych kosmetykow, uwazalam, ze liczy sie ilosc a nie jakosc ... od jakiegos czasu stalam sie fanka MACa, jako ze mam mozliwosc zakupu tych kosmetykow po troszeczke nizszej cenie ... stwierdzilam dlaczegoby nie ?? Nie uwazama, ze kosmetyki drogeryjne, sa beznadziejne NIE ... nadal kupuje ich tone, jednak ... z troszke mniejsza czestotliwoscia :) W kosmetyki, ktore uzywam codziennie, i sa przyjazne dla mojej cery wole jednak zainwestowac troszeczke wiecej ... a wiec oto moja kolekcja MACa.
Na pierwszy ogien MAC blushes:
1) Well Dressed Satin
2) Fleur Power Satin
3) Coppertone Matte
Nastepne w kolejnosci emitowana edycja Tropical Taboo
4) Mac blush Simmer
5) Mac Mineralize Skinfinish Adored
Kolejne to limitowana edycja Archie´s Girls
6) Mac Pearlmatte Face Powder Flatter Me
7) i juz nie z limitki Mineralize Concealer NW35
oraz
8) Charged Water Skin Hydrating Mist
9) oraz bez zdjecia FIX + ktory jezdzi ze mna w samochodzi i dzielnie towarzyszy mi przy klimatyzacji :)
Nie jest ona jakby nie patrzeć ogromna, ale pracuje nad tym ;) poza tym projekt denko wypadałoby rozpocząć i zacząć zużywać to, co leży już w szufladzie zamiast kupować nowe ....
Poluje jeszcze na Lust, kolor jest przesliczny, ciepły,wpadający bardziej w złoto.
Na pierwszy ogien MAC blushes:
1) Well Dressed Satin
2) Fleur Power Satin
3) Coppertone Matte
4) Mac blush Simmer
5) Mac Mineralize Skinfinish Adored
Kolejne to limitowana edycja Archie´s Girls
6) Mac Pearlmatte Face Powder Flatter Me
7) i juz nie z limitki Mineralize Concealer NW35
oraz
8) Charged Water Skin Hydrating Mist
9) oraz bez zdjecia FIX + ktory jezdzi ze mna w samochodzi i dzielnie towarzyszy mi przy klimatyzacji :)
Poluje jeszcze na Lust, kolor jest przesliczny, ciepły,wpadający bardziej w złoto.
.jpg)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz